Hołdy pruskie. Zmarnowana szansa Rzeczypospolitej
Hołdów pruskich w dziejach było więcej – począwszy od tych składanych przez zakon krzyżacki – jednak w pamięci narodowej najsilniej zapisał się ten z 1525 roku, uwieczniony m.in. przez Jana Matejkę. Wielki malarz stworzył swoje monumentalne dzieło, aby w XIX wieku przypomnieć o potędze Rzeczypospolitej i podnieść ducha narodu. Już od XVI stulecia toczyła się jednak żywa dyskusja nad zasadnością traktatu krakowskiego zawartego z Hohenzollernami. Współczesne potęgi europejskie były zdumione, że Prusy nie zostały przez Polskę bezpośrednio włączone do Korony – co w podobnej sytuacji uczyniłoby każde inne państwo. Co więcej, także w samych Prusach istniały silne środowiska opowiadające się za ich inkorporacją do Rzeczypospolitej, której ustrój, tolerancja i zamożność działały niezwykle przyciągająco.
Hołd złożony w Krakowie przez wielkiego mistrza krzyżackiego Albrechta Hohenzollerna zakończył istnienie państwa zakonnego, z którym Polska przez lata toczyła konflikty i wojny. W jego miejsce powstało jednak księstwo pruskie – początkowo lenne wobec Korony – które z czasem przekształciło się w groźnego przeciwnika. Wpływ na ten proces miały także idee Marcina Lutra, zachęcającego Albrechta do sekularyzacji państwa zakonnego. Choć w 1525 roku złożono przysięgę lenną, już w XVII wieku więzi te zaczęły słabnąć – ostatni hołd złożono w 1649 roku, a w 1701 roku w Prusach koronowano pierwszego króla.
Powstaje więc pytanie: czy odpowiedzialność za ten rozwój wydarzeń ponosi król Zygmunt Stary, czy raczej jego następcy, którzy nie wykorzystali okazji do pełnego włączenia Prus w granice państwa? Ówczesna potęga Rzeczypospolitej sprawiała, że sprawa pruska nie była traktowana jako priorytet – co w dłuższej perspektywie okazało się poważnym błędem.
Te zagadnienia podejmuje prof. Stefan Ciara – doświadczony historyk i znawca epoki. Autor przedstawia genezę państwa pruskiego: od zakonnego, przez świeckie lenno, aż po królestwo, które w XVIII wieku uczestniczyło w rozbiorach Rzeczypospolitej. Książka ukazuje nie tylko fragment naszych dziejów, lecz także ich dalekosiężne konsekwencje polityczne i narodowe, przypominając o aktualności dawnej maksymy, że historia jest nauczycielką życia. Całość dopełniają ilustracje przybliżające opisywane wydarzenia i postaci.





