Krew na naszych rękach?
Znaczna część zachodnich elit intelektualnych została – zdaniem autora – zdominowana przez sposób myślenia, który można określić mianem swoistej „religii Holokaustu”. U jej podstaw leży przekonanie, że Zagłada była wydarzeniem absolutnie wyjątkowym, nieporównywalnym z żadną inną zbrodnią w dziejach, a naród żydowski stanowił ofiarę szczególnie niewinną.
Kolejnym elementem tej perspektywy jest teza o współodpowiedzialności całej ludzkości za tę zbrodnię. Choć jej bezpośrednimi sprawcami byli niemieccy naziści, uznaje się, że realizowali oni ukryte uprzedzenia obecne w wielu społeczeństwach. W tym ujęciu źródeł wrogości wobec Żydów doszukuje się również w tradycji chrześcijańskiej, która miała przez wieki kształtować negatywne postawy wobec judaizmu.
Autor podejmuje próbę krytycznego spojrzenia na te tezy, stawiając szereg pytań dotyczących pamięci historycznej, odpowiedzialności zbiorowej oraz sposobu interpretowania przeszłości. Zastanawia się między innymi, dlaczego niektóre narody – w tym Polacy – przegrywają walkę o własną narrację historyczną, w jaki sposób doświadczenie jednego narodu stało się uniwersalnym symbolem zła, a także jaką rolę w tym procesie odgrywa współczesny dyskurs publiczny.
Publikacja porusza również kwestie relacji między historią a ideologią, wskazując na napięcia pojawiające się wokół badań nad Zagładą oraz ich interpretacji.
Stałym motywem dialogu chrześcijańsko-żydowskiego jest zgłaszany przez stronę żydowską i przyjmowany ze zrozumieniem przez przedstawicieli Kościoła postulat uderzenia się przez chrześcijan we własne piersi za prawdziwe lub rzekome błędy ich przodków popełnione wobec wspólnoty żydowskiej. Obszerny dodatek, który wprowadziłem do tej książki – na dobrą sprawę mógłby być osobną rozprawą – na pewno pozwoli prowadzić ten dialog w bardziej zrównoważony, a przez to bardziej owocny sposób.
- Paweł Lisicki


