Powrót ziemian. Niezwykłe losy dworów, pałaców i zamków, które odzyskały dawną świetność
Warstwa ziemiańska jako istotny element struktury społecznej została po 1944 roku zniszczona przez władze komunistyczne, a w okresie PRL-u konsekwentnie likwidowano wszelkie pozostałości jej kultury.
Dziś jednak coraz częściej obserwuje się powrót do tych tradycji. Współcześni właściciele zabytkowych obiektów na terenach wiejskich podejmują wysiłek przywracania pamięci o dawnych mieszkańcach, sięgając do źródeł historycznych, nawiązując kontakty ze spadkobiercami i gromadząc pamiątki po poprzednich właścicielach.
Przykładem są Goszyce Nowe, które znajdują się w rękach spadkobierców dawnych właścicieli, Marty i Michała Smoczyńskich, od lat z oddaniem odnawiających tamtejszy dwór. Podobną drogą podąża rodzina Sobańskich, potomkowie przedwojennych posesorów pałacu w Guzowie, którzy mimo ogromnego zaangażowania wciąż prowadzą prace nad jego odbudową.
Inny charakter ma dwór w Kopytowej na Podkarpaciu, gdzie Andrzej Kołder – kierując się pasją – nie tylko odrestaurował zabytek, lecz także stworzył w nim muzeum własnych zbiorów. Z kolei w Korzkwi pod Krakowem Jerzy Donimirski przywrócił do życia zamek, który po odbudowie stał się przykładem harmonijnego połączenia architektury obronnej z nowoczesną funkcjonalnością.
Dwór w Petrykozach, ocalony przez Wojciecha Siemiona, przekształcił się w ważny ośrodek kultury, znany z ekspozycji sztuki ludowej i spotkań środowisk artystycznych. W Sułkowicach natomiast historyczny dwór pełni dziś funkcję domu rodzinnego, będąc jednocześnie miejscem otwartym na wydarzenia muzyczne.
Na Podkarpaciu wyróżnia się również pałac w Zarzeczu, będący muzeum rodziny Dzieduszyckich – przykład udanej współpracy między spadkobiercami a władzami samorządowymi.
Odbudowywane i przywracane do życia historyczne siedziby ponownie stają się ośrodkami kultury – miejscami, które integrują lokalne społeczności i wzmacniają więź z przeszłością, podobnie jak czyniły to przed wiekami.



