Potęga świadomej Polski. Dlaczego nie mogą z nami wygrać
Czy naród, który zna swoją historię, rozumie własną tożsamość i potrafi myśleć samodzielnie, można łatwo podporządkować?
Potęga świadomej Polski. Dlaczego nie mogą z nami wygrać to mocny i bezkompromisowy manifest w obronie narodowej tożsamości, suwerenności i prawa do samodzielnego kształtowania własnej przyszłości. Autorzy stawiają pytania o kierunek współczesnych przemian cywilizacyjnych oraz mechanizmy, które – ich zdaniem – wpływają na kształt dzisiejszego świata.
Bartosz Kopczyński, autor bestsellerowej serii Poradnik świadomego narodu, oraz dr Stanisław Krajski, znawca zagadnień związanych z masonerią, przedstawiają własną, krytyczną diagnozę procesów zachodzących we współczesnej Europie i Polsce. Przyglądają się przemianom społecznym, kulturowym i politycznym, zachęcając czytelnika do samodzielnego myślenia i uważnego spojrzenia na rzeczywistość.
To książka dla tych, którzy chcą lepiej rozumieć mechanizmy współczesnego świata, świadomie patrzeć na własną historię i zastanowić się, co decyduje o sile narodu oraz jego zdolności do obrony własnej tożsamości.
Jej główne przesłanie jest jednoznaczne: świadomi, odważni i zjednoczeni Polacy mogą stać się siłą, której nie sposób łatwo pokonać ani podporządkować.
Ze wstępu:
Mamy program dla Polaków i Polski na dziś, na jutro i na pojutrze. Na dziś jest hasło: „Zachowajmy integralność”, które polega na tym, aby nie pogrążać Polski w upadku. Nowa elita organiczna narodu musi zdobyć tak silną pozycję społeczną i polityczną, aby wpływać na kierunek rozwoju państwa. Na jutro zaś mamy hasło: „Odzyskajmy niepodległość”, aby zbudować nowe sojusze geostrategiczne i całkowicie odnowić naszą politykę.
Natomiast na pojutrze mamy plan: „Wielka Polska Katolicka i rekonkwista Europy”, co polegać będzie na zaprowadzeniu społecznego panowania Chrystusa w Polsce i eksportu naszych rozwiązań ustrojowych na Zachód, aby znów stał się Christianitas. Dzieło to wielkie i wielu może wydać się zuchwałe. Jest takie z punktu widzenia dobrowolnego niewolnika, któremu dobrze jest w ciasnej klatce. Z punktu widzenia wolnego Polaka, katolika, dziedzica Lechowego, to nie tylko imperatyw – to również przywilej uczestnictwa w dziele Bożym.



