Darmowa dostawa od 200,00 zł
tel 509731913

Czym jest Tradycja w Kościele i jak ją odróżnić od tradycji przez małe „t”?

2026-09-23
Czym jest Tradycja w Kościele i jak ją odróżnić od tradycji przez małe „t”?
Prezentujemy fragment książki 'Kościół wszystkich czasów. Rozmowy o współczesności i tradycji', w którym Paweł Chmielewski i Paweł Milcarek rozmawiają o tym czym jest tak naprawdę Tradycja w Kościele i jak ją odróżnić od tradycji przez małe „t”?

Paweł Chmielewski: Papież Franciszek mówił swego czasu, że tradycjonalizm to jest swoiste wstecznictwo; że prawdziwa Tradycja Kościoła to jest „żywa wiara zmarłych”, a tradycjonalizm to jest „martwa wiara żywych”. Czym jest tak naprawdę Tradycja w Kościele i jak ją odróżnić od tradycji przez małe „t”?

Paweł Milcarek: Powinniśmy zawsze dostrzegać różnicę między tradycją Słowa Bożego, czyli tym, co pochodzi od Boga, a różnymi ludzkimi tradycjami. Często, gdy „tradycja” jest przedstawiana w negatywnym świetle, chodzi w istocie o to, co piętnował św. Paweł, przestrzegając, by nie kierować się ludzkimi tradycjami. Mogą niekiedy pojawiać się jakieś tzw. martwe tradycje, czy lepiej – relikty albo pozostałości, które w formie wypaczonego konserwatyzmu stają się głównie ograniczeniem życia. Jednak Tradycja, rozumiana jako tradycja Objawienia czy Boża tradycja, a także zwykłe ludzkie tradycje życia, to sposoby przekazywania tego, co niezbędne zarówno dla pełni życia ludzkiego, jak i chrześcijańskiego w nadprzyrodzonym sensie. W tym kontekście nie istnieją „martwe tradycje”. To, co martwe, to jedynie fragmenty przeszłości – archeologiczne ułamki, które można badać, odrzucać lub ignorować.

Samo słowo „tradycja” oznacza po prostu przekaz. Przekaz to zasadniczo nigdy nie jest coś martwego. Zakłada przecież kontakt – człowieka, który tradycję przekazuje, i tego, który ją przyjmuje. W ramach tego przekazywania zawsze występuje jakaś dynamika, ale to, co jest przekazywane, nigdy się nie zmienia w swej substancji. W tym sensie zasadnicza treść Tradycji to prawda wczoraj, dziś i jutro. Można powiedzieć, że – najściślej rzecz biorąc – Tradycją jest Chrystus. To zdanie może niektórych szokować, ale to właśnie przez Chrystusa łaska Boża zostaje przekazana ludzkiej naturze, naszemu światu. Dopiero w analogii do Chrystusa Tradycją jest Kościół, który jest Jego ciałem mistycznym. Tradycją w Kościele jest to, co jest mu niezbędne do życia: prawda opisana w dogmacie, sprawowanie kultu Bożego, sakramentów. Tradycją jest też sposób wykonywania władzy, zarządzania wspólnotą i życia społecznego – także w tych obszarach znajdziemy elementy niezmienne. Mijają pokolenia, ale tradycja trwa – nie jakaś zakonserwowana „tradycja” bez odniesień do realnego życia, ale tradycja, która jest Kościołowi niezbędna.

[P.Ch.] Wrócę do tych współczesnych dyskusji. Kiedyś Franciszek pytany o nauczanie św. Pawła VI z „Humanae vitae” odpowiedział, że na tym właśnie polega zadanie teologii i żywość nauczania Kościoła, że ono się cały czas „rozwija”, więc możliwe są w kwestiach poruszonych przez Pawła VI nowe rozstrzygnięcia. Czy na tym to rzeczywiście polega, że jeden papież mówi jedno, a potem przychodzi jakiś kolejny – i decyduje zupełnie inaczej?

[P.M.] To sposób myślenia i wyrażania, który kojarzy mi się z sytuacją, gdy ktoś, zapytany o jakąś lekturę, odpowiada z żalem: „Nic mnie nie zaskoczyło”. Tak jakby wartością nadrzędną była zdolność do zaskakiwania. To jednak prowadzi do błędnego przekonania, jakoby tradycja Kościoła czy jego nauczanie istniały po to, by nas zadziwiać jakimiś nieoczekiwanymi zwrotami.

Tymczasem życie – jeżeliby wyrazić to w języku biologicznym – opiera się na zachowywaniu tożsamości. Organizmy żywe przede wszystkim pozostają sobą, a zdolność do adaptacji czy przystosowywania, choć ważna, jest funkcją wtórną. Podobnie w tradycji Kościoła – jej istotą jest zdolność do odpowiadania na nowe pytania poprzez wydobywanie tych aspektów, które wcześniej nie były podkreślane. Nie oznacza to jednak, że twarz tradycji zmienia się jak grymas, by nagle głosić coś zupełnie innego niż dotąd.

 Powiedziałbym, że w rozmowie o tradycji spotykamy dwie skrajności. Pierwszą jest skrajny ewolucjonizm, który uznaje, że żywa tradycja to taka, która umie się stale zmieniać. Zgodnie z tym myśleniem tradycja to zdolność do adaptacji, a to, co się nie zmienia, jest martwe. To podejście jest głęboko niepokojące, bo ignoruje potrzebę wierności prawdzie i zachowywania tożsamości. Papież Franciszek wydawał się niekiedy wyrażać pewne zniecierpliwienie wobec tych, którzy nie przystosowują się do ducha czasów. Tymczasem, jak pokazuje Ewangelia, Kościół jest powołany przede wszystkim do bycia światłem Bożym, które przychodzi spoza świata. Jego pierwszorzędnym zadaniem nie jest ciągła adaptacja. Kościół musi mówić rzeczy, które nie natrafiają na gotowe zrozumienie, aplauz, są trudne dla współczesnych. Ewolucjonizm, który czyni z adaptacji fundament wiary, to jest w gruncie rzeczy myślenie modernistyczne. Ja nie lubię tak etykietować, ale to jest właśnie to, co modernizmem – myślę, że bardzo poprawnie – nazwał św. Pius X.

Drugą skrajnością jest sztywne, najściślej metafizyczne pojmowanie prawdy. Ono zakłada, że wszystko, co istotne, zostało raz na zawsze powiedziane i określone, a Kościół przez wieki ma jedynie powtarzać te same formuły. Jest w tym oczywiście słuszne rozpoznanie, bo prawda jest niezmienna. Historia doktryny pokazuje jednak, że sposób jej wyrażania zmienia się w odpowiedzi na nowe wyzwania. Bywało nieraz tak, że jeden autor z przekonaniem wygłaszał coś w szerokich formułach, a potem inny, w imieniu Kościoła, musiał to trochę zawężać. Gdyby nie było żadnej historii doktryny, to nie trzeba byłoby w ogóle nic pisać: wystarczyłoby tylko to, co jest napisane w Ewangelii. Tradycja to nie jest talent zakopany w ziemi, który czeka na swój czas, ale talent puszczony w obieg. On dalej jest tym samym, ale mnoży się w wiele różnych, bardzo owocnych i ważnych stwierdzeń i odkryć, także w konfrontacji z różnymi problemami, jakie pojawiają się w świecie.

Prawda jest niezmienna, ale na przestrzeni dziejów trzeba czasem wypowiadać jakieś nowe rzeczy, w nowym ujęciu. W nowych czasach sięga się do tej samej Tradycji i pyta, co ona powie na dany temat.

Polecane

Kościół wszystkich czasów

Kościół wszystkich czasów

49,90 zł brutto/1szt.49.90 pkt.Min. cena z 30 dni 49,90 zł/1szt.Cena regularna 54,90 zł brutto/1szt.
pixel