Darmowa dostawa od 199,00 zł
tel 509731913
Bezpieczne zakupy
Idosell security badge
Śpiewnik z oka - Krzysztof Czacharowski

Śpiewnik z oka - Krzysztof Czacharowski

24,90 zł
brutto / szt.
Cena regularna / szt.
Możesz kupić za 24.90 pkt.
z
Możesz kupić także poprzez:
Produkt dostępny w bardzo małej ilości
Produkt dostępny w bardzo małej ilości
14 dni na łatwy zwrot
Bezpieczne zakupy
Odroczone płatności. Kup teraz, zapłać za 30 dni, jeżeli nie zwrócisz
Kup teraz, zapłać później - 4 kroki
Przy wyborze formy płatności, wybierz PayPo.PayPo - kup teraz, zapłać za 30 dni
PayPo opłaci twój rachunek w sklepie.
Na stronie PayPo sprawdź swoje dane i podaj pesel.
Po otrzymaniu zakupów decydujesz co ci pasuje, a co nie. Możesz zwrócić część albo całość zamówienia - wtedy zmniejszy się też kwota do zapłaty PayPo.
W ciągu 30 dni od zakupu płacisz PayPo za swoje zakupy bez żadnych dodatkowych kosztów. Jeśli chcesz, rozkładasz swoją płatność na raty.
Po zakupie otrzymasz 1.66 pkt.
Produkt wyprzedany
Otrzymasz od nas powiadomienie e-mail o ponownej dostępności produktu.
Dane są przetwarzane zgodnie z polityką prywatności. Przesyłając je, akceptujesz jej postanowienia.
Powyższe dane nie są używane do przesyłania newsletterów lub innych reklam. Włączając powiadomienie zgadzasz się jedynie na wysłanie jednorazowo informacji o ponownej dostępności tego produktu.

Urodą rzeczy ziemskich przejęty”

– o nowych wierszach Krzysztofa Czacharowskiego

 

Bardzo długo milczał Krzysztof Czacharowski! Od debiutanckich Wierszy minęło przecież niemal trzydzieści lat! A drugi i ostatni tomik Czacharowskiego, Papierówka, wyszedł też bardzo dawno temu, bo w roku 2002. A przecież wzbudziła Papierówka spore zainteresowanie jako laureatka pierwszej edycji Konkursu Poetyckiego im. x. Józefa Baki (2001), lauru przyznawanego przez środowisko skupione wokół „Frondy”, co zresztą od razu kazało umieszczać wiersze 35-letniego wówczas poety w kręgu liryki z jednej strony religijnej, klasycyzującej, ale też jakoś kontestatorskiej, osobnej, zbuntowanej wobec ówczesnych literackich salonów. Tak jak to było z ówczesną „Frondą”.

Po tym obiecującym początku nastąpiło jednak owo bardzo długie milczenie. Czym spowodowane, nie wiem. Ale tym większe zaskoczenie i zaciekawienie budzi nowa książka poetycka olsztyńskiego poety, a więc Śpiewnik z oka. Zaskoczeń jest tu zresztą więcej. Na przykład sam tytuł książki, paradoksalnie łączący głos ze wzrokiem, śpiewanie z widzeniem, muzykę z malowaniem. Ale tak jest w tych wierszach. Z jednej strony nieostentacyjna, dyskretna często muzyczność, z drugiej intensywne oglądanie świata, wpatrywanie się weń, chłonięcie go – wzrokiem właśnie. Muzyczność jest tu zresztą jakby konsekwencją patrzenia na świat. Odkrywania – wzrokiem – że świat jest śpiewem podszyty, że jest harmonijny, uporządkowany, że przeniknięty jest niezniszczalnym ostatecznie ładem, że bytu są ze sobą połączone na kształt – komunii.

Ładem muzycznym? A może bardziej – architektonicznym? Tak sobie tłumaczę wracające tu często motywy kolumny, katedry czy wieży. Jak kolumna jest na przykład dziadek, mowa też tu o „kolumnie samotności”, ale gdzieś czytamy o „wieży dzieciństwa” albo „katedrze świeżych gwiazd”. Ta kolumna symbolizuje ład świata, wychylony wertykalnie ku niebu, łączący dół z górą, ale sygnalizujący wiarę w tego świata trwałość, siłę, mocne bycie.

Śpiewnik z oka jest więc książką pełną dźwięków, barw, ale też – na przykład – zapachów. Ów sensualizm i związana z nim synestezja są bardzo charakterystyczne dla wierszy Czacharowskiego. Ale jeszcze bardziej charakterystyczne – i osobne – jest związane z tym wszystkim doświadczenie radości, szczęścia, zachwytu. Poezja polska rzadko wyraża takie uczucia – pamięć przywołuje mi wczesne wiersze Kazimierza Wierzyńskiego, pewne utwory Jarosława Iwaszkiewicza, może Czesława Miłosza, ale to wszystko napisano dawno. Dzisiaj tego rodzaju doświadczenie jest właściwie nieobecne w naszej poezji.

Śpiewniku z oka radość wydaje mi się więc jednym z zasadniczych i oryginalnych gestów duchowych poety. Dominuje ona zwłaszcza tam, gdzie poeta rozpamiętuje swoje dzieciństwo, pisze o wsi, podróżuje po Włoszech i Grecji, obcuje ze sztuką. Tak powstają swoiste, pełne pozornej prostoty „poema naiwne”, wyrastające – jak tamto pisane w czasie II wojny – z religijnej, tomizmem może fundowanej, wiary w Boży ład świata. Niech więc nie zaskakuje nas częstotliwość, z jaką „śpiewając z oka” Czacharowski używa barw jasnych, jak chętnie stosuje słowa takie jak „czysty” albo „światło”. Widzi świat jasno, w zachwyceniu, że przywołam ten proustowski, cytat, nieco zużyty może, ale tu jak najbardziej trafny. I dodam tu słowo – blask.

Ta jasność, ten blask nie wyrastają jednak ze świadomości naiwnej. Bo przecież są tu wiersze ciemne, gorzkie, pełne niepokoju. To te, które mówią o podszytym grozą doświadczeniu polskiej historii te, w których poeta z niepokojem diagnozuje naszą współczesność. Te, w których przejmująco pisze o samotności i biedzie Józefa Mackiewicza i te, w których opisywane jest cierpienie prowadzonych na rzeź zwierząt.

Ale dominuje w Śpiewniku z oka jednak owa podszyta wdzięcznością radość, która wyrażana jest językiem pełnym skupienia, spokoju, czułości i uwagi. Czacharowski dialoguje z Eliotem, Herbertem, Polkowskim i Pasierbem, a jego nieśpiewna muzyczność każe myśleć o Czechowiczu. Ostatecznie mamy tu jednak do czynienia z poezją osobną i wyjątkową. Na którą warto było czekać tak długo.

Maciej Urbanowski

Marka
Symbol
1931
Autor
Krzysztof Czacharowski
Liczba stron
104
Okładka
twarda
Rok wydania
2020
Wymiary
150 x 210 mm
Potrzebujesz pomocy? Masz pytania?Zadaj pytanie a my odpowiemy niezwłocznie, najciekawsze pytania i odpowiedzi publikując dla innych.
Zapytaj o produkt
Jeżeli powyższy opis jest dla Ciebie niewystarczający, prześlij nam swoje pytanie odnośnie tego produktu. Postaramy się odpowiedzieć tak szybko jak tylko będzie to możliwe. Dane są przetwarzane zgodnie z polityką prywatności. Przesyłając je, akceptujesz jej postanowienia.
Napisz swoją opinię
Twoja ocena:
5/5
Dodaj własne zdjęcie produktu:
pixel