
Tomasz Rowiński w swojej nowej książce stawia diagnozę, której polski katolicyzm potrzebował od dawna. Nie chodzi o kolejny alarm w stylu „Kościół ginie”, tylko o chłodny, dobrze udokumentowany opis pięciu konkretnych mechanizmów, które od dziesięcioleci osłabiają katolicką tożsamość od środka. Autor nazywa je wprost złymi duchami i każdemu poświęca osobny esej.









